Jakub Frankiewicz - Witaj w Cyberswiecie

  • Increase font size
  • Default font size
  • Decrease font size
Jakub Frankiewicz

Kto nie lubi banków?

Email Drukuj PDF

O tym, że Klienci potrafią być wymagający i zmienni w swych ocenach wiedzą wszystkie osoby, które kiedykolwiek miały do czynienia ze sprzedażą. Narzekają, przebierają w ofertach i trudno im czasem dogodzić, pomimo tego, że człowiek dwoi się i troi. Jeśli tylko uważniej przysłuchamy się rozmowom Polaków, to z pewnością stwierdzimy, że narzekanie na wszystkich i na wszystko to nasz sport narodowy. Z moich obserwacji wynika, że plasuje się ono tuż za niezmiennymi liderami, czyli subiektywną analizą życia społeczno-politycznego w kraju oraz referowaniem obecnych dolegliwości zdrowotnych. Gwarantuję, że kilka kursów autobusem komunikacji miejskiej, a zaoszczędzimy  na prasie codziennej (dwóch panów obok nas streści jej zawartość i wzbogaci własnym komentarzem), nauczymy się nowych chorób,  o których istnieniu nawet nam się nie śniło i rozpoczniemy "dietę cud", bo po tym jak starsza pani uraczy pół autobusu opowieścią o swoich dolegliwościach wewnętrznych, przez kilka godzin nic nie weźmiemy do ust. I oczywiście do tego nieustanne komentarze, narzekanie na to, że źle się dzieje, że nikt nie wie jak to będzie itp. itd. A to wszystkie te usługi dodatkowe w promocyjnej cenie biletu komunikacyjnego?

Jeśli podróż środkami transportu miejskiego nie przypadnie nam do gustu, to zawsze możemy skorzystać z dobrodziejstw Internetu. A tam skargi, żale, krytyka i oszczerstwa wylewają się  ze stron www, forów, blogów i portali społecznościowych. Dlaczego? Bo wielu użytkowników wciąż  błędnie sądzi, że "pozorna" anonimowość internetowa zapewni im bezkarność i bezpieczeństwo. A skoro nikt o mnie nic nie wie, to mogę kogoś obsmarować. Dodatkowo założenie dziś strony www czy bloga nie wymaga fachowej wiedzy informatycznej. Potrzeba tylko czasu i chęci. A nic tak nie przyciąga uwagi innych jak kontrowersje i możliwość zwymyślania innych. I tak interes kwitnie.



LAST_UPDATED2
 

Długu nie spłaca się dwa razy?

Email Drukuj PDF

Po 14 czerwca 2010 roku nic już nie jest takie samo. Tego bowiem dnia wierzyciele i firmy windykacyjne uzyskały nowy straszak na opornych dłużników.  Jeśli suma twojego zobowiązania przekroczy kwotę 200 zł, to możesz trafić na listę dłużników w Biurze Informacji Gospodarczej.  Dla dłużnika oznacza to tylko kłopoty, kłopoty i jeszcze raz kłopoty. Chcesz kupić lodówkę? Wziąć telefon komórkowy na abonament? Wynająć mieszkanie? Podpisać nowy kontrakt biznesowy? Zapomnij o tym. Będąc na liście nie skorzystasz z tych przywilejów. Jak trafić na listę? To bardzo proste. Wystarczy mieć dług, a potem sukcesywnie odmawiać jego uregulowania. Chwila czasu, parę nieodebranych listów poleconych i sprawa trafia do sądu. A tam w trybie zaocznym sędzia zgodnie z prawem może uznać dług na podstawie przedstawionych dokumentów i już wystawia wezwanie do zapłaty. Nie zapłacisz? Nic nie szkodzi, po dług zgłosi się windykator. Odmówisz? Dostaniesz list polecony z informacją o wezwaniu do zapłaty. Nie odbierzesz? Proszę bardzo, ale odmowa Cię nie uchroni przed niczym. I tak trafisz na listę dłużników. Straszne? Być może, ale jak powiadali rzymianie "twarde prawo, ale prawo".

W tym momencie odetchniesz pewnie z ulgą, że Ciebie to nie dotyczy. Halo, uwaga? Zanim wyjdziesz z tej strony, przeczytaj proszę ten artykuł do końca dla swojego bezpieczeństwa. Zawsze lepiej zapobiegać niż leczyć. Nieprawdaż? Niestety wraz z pojawieniem się nowej ustawy o długu, na światło dzienne wyszedł inny problem: "handel naszymi długami". Stare, dawno spłacone - nieważne. Kupowane przez windykatorów za grosze, w pakietach niczym mięso na wagę w marketach. Za telefon, za samochód, za lodówkę, za kablówkę ? Każdy jest dobry, bo dla windykatora to potencjalne źródło dochodu. Nie istotne, że to tylko 70 zł. W  masowej skali to dochodowy interes.

Czy tak wolno? Niestety tak. Jeśli płatność nie jest przedawniona, a my nie mamy potwierdzenia opłacenia raty czy zobowiązania to musimy zapłacić drugi raz.



LAST_UPDATED2
 

Ash: Badanie komformizmu

Email Drukuj PDF



LAST_UPDATED2
 


JPAGE_CURRENT_OF_TOTAL

Page Rank

Google Page Rank

Subskrybuj newsy

Jaki jest według ciebie najlepszy serwis społecznościowy?