Jakub Frankiewicz - Witaj w Cyberswiecie

  • Increase font size
  • Default font size
  • Decrease font size
Jakub Frankiewicz

Internetowi donosiciele

Email Drukuj PDF

Siedzisz przed komputerem. W poszukiwaniu złodzieja oglądasz filmy z kamer przemysłowych. Jeśli zauważysz go szybciej niż inni ? wygrywasz. To nie nowa gra komputerowa, to projekt Internet Eyes. Filmy są prawdziwe.

W kraju, w którym są cztery miliony kamer monitorujących ruch każdego obywatela może zacząć brakować osób obserwujących. Być może taka idea kierowała twórcami projektu Internet Eyes, w którym obraz z monitoringu transmitowany jest przez internet do ochotników, którzy w wolnym czasie wypatrują przestępstw, a po wykryciu zgłaszają je właścicielowi kamery (np. w sklepie) lub policji.

Podglądacze, którzy mogą pochodzić z całej Unii Europejskiej, nie wiedzą jakie dokładnie miejsce oglądają. Kamery znajdują się natomiast w Wielkiej Brytanii (60 milionów mieszkańców) i są zgłaszane do programu m.in. przez właścicieli sklepów i władze miast. W całym kraju są ich cztery miliony, głównie w Londynie (milion kamer na 7,5 milion mieszkańców). Przeciętny londyńczyk jest codziennie nagrywany przez 300 kamer.

Podglądacze z internetu

Zapanowanie nad taką ilością materiału przez samą policję i właścicieli kamer jest praktycznie niemożliwe. Przeprowadzony w 2009 roku raport londyńskiej policji pokazał, że tysiąc kamer pozwala rocznie wykryć tylko jedno przestępstwo. Oczywiście, można argumentować, że tak mała skuteczność spowodowana jest odstraszającym charakterem kamer, ale przestępczość w Londynie nie spada. Jedyne na co wpłynął system kamer - na który w ciągu dziesięciu lat wydano pół miliarda funtów - to spadek liczby kradzieży samochodów w Londynie. Policja nie ma po prostu czasu na przejrzenie filmów.

 



LAST_UPDATED2
 

Pokłóćmy się na Facebooku

Email Drukuj PDF

Serwis społecznościowy nadaje się równie dobrze do prowadzenia małżeńskich sporów, co do wgrywania zdjęć z wakacji

Strona, która ma już 400 milionów użytkowników i wciąż się rozrasta, może wkrótce zastąpić restauracje jako miejsce, gdzie swarliwi kochankowie wybierają się, by urządzać sceny.

Jak brzmi kłopotliwa cisza na Facebooku? Jeżeli nie wiecie, to prawdopodobnie nie macie znajomych takich jak James Gower i Ashley Andrews, 22-latkowie ze Spring w stanie Teksas, którzy są razem od liceum, zaręczyli się i w maju biorą ślub.

Gower, mistrz złośliwej aktualizacji statusu, napisał w styczniu: "Jak to jest, że moje urodziny trwają tylko jeden dzień, ale mojej kobiety cały cholerny tydzień?". Andrews, która najwyraźniej nie puszcza takich zaczepek płazem, zamieściła komentarz: "ODPUŚĆ SOBIE!!! WRR!!!!!!".

Gower w odpowiedzi określił swoją narzeczoną epitetem, którego nie wypada tu przytoczyć, a wymiana stała się internetowym odpowiednikiem rzucania talerzami na przyjęciu.



 

Dziwacy w pracy

Email Drukuj PDF

Ile jest zawodów i specjalności w Polsce? Prawie 1900, z czego najwięcej w grupie określonej mianem specjalistów - prawie pół tysiąca, najmniej - w siłach zbrojnych - kilku. To oficjalna klasyfikacja Ministerstwa Pracy i Polityki Społecznej. Na liście jest jednak wiele zagadkowych i niepopularnych profesji, a nawet ? wróżbita.

Arkadownik, giloszer, liczarz, eguterzysta, topiarz fryty, kesoniarz, mygłowacz czy zoopsycholog ? to tylko część zagadkowych zawodów z oficjalnej listy. Co kryje się pod trudnymi nazwami? Zwykle są to wyspecjalizowane, niszowe profesje, które wykonuje kilka-kilkanaście osób w kraju. Niektóre wymienione w ministerialnej klasyfikacji zawody można wykonywać jednak już po krótkim szkoleniu. Czy opłaca się pracować w niszowym zawodzie?



LAST_UPDATED2
 


JPAGE_CURRENT_OF_TOTAL

Page Rank

Google Page Rank

Subskrybuj newsy

Jaki jest według ciebie najlepszy serwis społecznościowy?