Zapraszam wszystkich do oglądnięcia serii rysunków komiksowych, które przedstawiają w przystępny sposób myśli najważniejszych filozofów. Jak piszą sami autorzy:

Wystąpili: Fryderyk Nietzsche, Karol Marks, Georg Wilhelm Friedrich Hegel
*)I proszę, nawet i filozofia nie może się wywinąć od tak zwanych "tematów narodowych". Problem, choć w pierwszym momencie może się wydawać niefilozoficzny, jest w całej swej rozciągłości zagadnieniem filozoficznym, a nawet gdyby nie był nim do tej pory to autorzy uczynią z niego problem filozoficzny podążając śladem wielkich tego świata.
Zacznijmy od paska, aby potem przejść do zagadnień ogólniejszych. Najpierw pytanie sprawdzające do Was drodzy Czytelnicy. Kto choć przez pewien czas myślał, że Marks jest Rosjaninem? Ręka do góry. W tym przypadku zresztą skojarzenie nasuwa się samo. Komunizm, manifest komunistyczny, Marks, Rosja, Rosjanin. Proste, prawda, i jakby powiedzieli ludzie nieostrożni, logiczne? W rzeczywistości Marks,filozof niemiecki, Rosji nienawidził, bał się jej a najchętniej by ją z map Europy usunął.
Co do rosyjskości Fryderyka Nietzschego, tu za inspirację winni są autorzy podziękowania szanownemu czytelnikowi Markowi, który zwrócił uwagę na podobieństwo naszego rysunkowego Fryderyka do pewnego Gruzina mocno z Rosją się kojarzącego. Sam Nietzsche podobnież (jak twierdzi wyklęty przez co poniektórych Władysław Tatarkiewicz w swojej Historii Filozofii) podkreślał swoje polskie korzenie i upatrywał w nich dodatnich rysów swojego charakteru i filozofii. I co zrobić z takim filozofem, który mówi otwarcie o swojej narodowości? Czy czytać jego teksty przez pryzmat tej narodowości? A co zrobić z filozofem, który twierdzi, jak Hegel, że Niemcy są narodem szczególnym i kluczowym a wprost niezbędnym do rozwoju filozofii. Z drugiej strony chyba każdy naród przechodzi przez epokę mesjanizmu, co może nie jest tutaj żadnym szczególnym rysem.
Ale jest paradoksalnie i trzecia strona medalu, przecież nikt nie zaprzeczy, że można zauważyć w filozofii pewne okresy narodowościowe i tak mamy filozofię grecką, francuską, która tryumf święci w Oświeceniu, potem nadchodzi epoka Idealizmu Niemieckiego, jest też epoka wyspiarzy i filozofii anglosaskiej, ale to już bliżej współczesności. Nie da się ukryć, że w uproszczeniu, każdy z wymienionych narodów uprawia filozofię na swój szczególny sposób, inaczej Francuzi, inaczej Anglicy, a inaczej Niemcy. Tylko czy ma to jakiekolwiek filozoficzne znaczenie? Ale chyba nie powinniśmy z góry zakładać, że znaczenia nie ma?
Więcej na: http://filozofy.blox.pl/html







