Do każdej publikacji omawiającej problematykę liderów grup czy firm, kierowania i zarządzania ludźmi podchodzę z pewną rezerwą. Wynika to zapewne z moich wcześniejszych doświadczeń z lekturą takich książek. W wielu przypadkach był to zmarnowany czas. Zbiory pobożnych życzeń, sentencji lub spisanych na prędce i pobieżnie omówionych definicji i podstawowych zjawisk. Niekiedy były to tłumaczenia zagranicznych pozycji, nijak mających się do polskich realiów.
Po audiobooka Iwony Majewskiej-Opiełki sięgnąłem z lękiem, ale był to w pełni świadomy i dobrowolny wybór. Do wysłuchania tej konkretnej pozycji przekonało mnie klika rzeczy: Po pierwsze napisana została przez Polkę i na podstawie polskich oraz sprytnie wplecionych w całość zagranicznych przykładów. Nie wiem może to rodzaj lokalnego patriotyzmu, a może po prostu pewność, że usłyszę opowieść o rzeczywistości znanej mi z autopsji. ?Po namyśle zdecydowanie obstawiam tą drugą opcję. Po drugie książka jest dostępna na rynku od pewnego czasu i zdołała zebrać przychylne opinie. Z reguły nie kieruje się tylko i wyłącznie opiniami innych, ale biorąc pod uwagę moje dotychczasowe doświadczenia z tego typu publikacjami, dobre recenzje tylko zaostrzyły mój apetyt na "Umysł lidera". Po trzecie książka dostępna jest w wersji audio. Dla mnie to bardzo duże udogodnienie. Codziennie obiecuję sobie, że poświęcę, chociaż 30 minut na przeczytanie małego fragmentu książki i codziennie nie mam na to czasu lub zwyczajnie siły. Dlatego uwielbiam audiobooki. Słucham, kiedy chcę (zazwyczaj w drodze do pracy, na spacerze z psem) i gdzie chcę. Sam decyduje o czasie i tempie przyswajania wiedzy.







Wielką niespodzianką pierwszej tury wyborów prezydenckich były różnice w sondażowych wynikach. Dlaczego słupki tak bardzo się rozchwiały?